Winnica Modła

Jakie skojarzenia wywołuje u Was Ostrowiec Świętokrzyski ? Przemysł hutniczy ? Błąd ! Od dzisiaj powinniście kojarzyć to miasto z Winnicą Modła usytuowaną na przedmieściach tego świętokrzyskiego miasta.

Winnica Modła, którą odwiedziliśmy niedawno jest kolejnym przykładem znakomicie opisującym zmieniające się polskie winiarstwo. Tomasz Stola, który jak sam przyznaje w rozmowie z nami (całość krótkiego wywiadu znajdziecie tutaj), zaczynał jako osoba, która była niezwiązana z produkcją wina. Próbując kolejnych odmian oraz szczepów wina zainteresował się nie tylko smakiem, ale także procesem produkcji. Jak większość entuzjastów czerpał wiedzę od osób bardziej doświadczonych, wymieniając się poglądami oraz opiniami. Szukał informacji na specjalistycznych forach w Internecie, czytał książki oraz fachowe publikacje (których nota bene w Polsce jest jak na lekarstwo).

W 2010 roku Pan Tomasz w końcu zdecydował się posadzić na wybranej specjalnie pod winnicę działce eksperymentalne małe poletko winorośli (powierzchnia 0,07 ha). Po kilku latach doszedł do wprawy i zadowolony z efektów postanowił zabrać się za tworzenie wina na poważnie.

Specjalnie używamy czasownika „tworzenie”, nie można porównać tego procesu do zwykłej produkcji. Produkować można buty w fabryce, natomiast wino, zwłaszcza na tak małą skalę jak ta uprawniana przez Pana Tomasza, zawsze należy nazwać procesem tworzenia.

Wracając do historii Pana Tomasza, zdecydował się on dokupić działkę o powierzchni 1 hektara, którą w większości obsadził odmianami winorośli szlachetnej. Znajdziemy u niego m.in. Rieslinga, Zweigelta, Gewurztraminera, Pinot Noir, Pinot Gris czy Cabarnet Sauvingion. Winnica ma bardzo charakterystyczne położenie – posiada naprawdę stromy południowy stok, nachylenie sięga 40 stopni. Wystarczy w pełnym słońcu przejść się spacerem dwa razy w górę i dół, a na pewno każdy będzie potrzebował chwili na złapanie oddechu. Podkreślić trzeba, że cała uprawa do zeszłego roku odbywała się w 100 procentach ręcznie – dopiero wtedy Pan Tomasz zakupił ciągnik.

Co  niezwykle rzadkie, uprawa jest praktycznie ekologiczna, choć nie znajdziemy żadnych certyfikatów na butelkach Winnicy Modła. Pana Tomasza nie interesują opryski, nie stosuje ich profilaktycznie w celu zapobiegnięcia chorobom lub insektom, jedynie gdy zachodzi prawdziwa potrzeba. Przez ostatnie 3 lata opryskiwał tylko raz (nota bene jak opowiada, odbywało się to całkowicie ręcznie oraz zajęło mu to w sumie 5 dni po 6 godzin pracy dziennie). Takie historie jak ta pokazują prawdziwe poświęcenie oraz pasję, jaką mają w sobie wszyscy winogrodnicy w Polsce. Poświęcają swój prywatny czas i pieniądze w pogoni za czymś, co może nigdy się nie udać, bo np. jak w zeszłym roku klimat odmówi posłuszeństwa. Wskazać trzeba, że Pan Tomasz jest przedsiębiorcą, prowadzi firmę, która produkuje świece i to jest jego źródłem utrzymania. Wszystko co robi na polu oraz w winiarni, robi z czystej zaciętości, zamiłowania do pracy oraz miłości.

Pierwszy zabutelkowany rocznik, który trafił do szerokiej sprzedaży, to rocznik 2015. Trzeba przyznać, że wina spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem. Efekt pracy Pana Tomasza można znaleźć w niejednym sklepie lub restauracji. My sami próbowaliśmy wina Pana Tomasza na kilku degustacjach, m.in. w 13 win (całość relacji z degustacji tutaj, to tam zakochaliśmy się w różowym Młodym Cfajgelcie (100 % Zweigelt) – jednym z najfajniejszych różowych win jakie piliśmy z polskich winnic) oraz podczas porównania polskich rieslingów (całość relacji oraz subiektywnie wybrany najlepszy polski riesling tutaj).

Podczas wizyty u Pana Tomasza spróbowaliśmy 4 win: białego oraz czerwonego Couve, Wrestlinga (Rieslinga) oraz półsłodkiego Buwjer (Bouvier). Serdecznie polecamy Rieslinga – czyste wino o wysokiej kwasowości, wspaniałe do posiłków oraz na ciepłe dni, świetnie gasi pragnienie oraz daje wytchnienie na koniec dnia, oraz białe Couve (kupaż Sauvingnion Blanc, Johanniter oraz Muller Thurgau)), o nieco bardziej złożonej strukturze, odrobine cięższe ale równie wytrawne, można je fantastycznie połączyć z daniem jarskim lub lekkim pieczonym kurczakiem. Sami zakupiliśmy właśnie te wina. Strasznie żałujemy, że nie było już Młodego Cfajgelta 😉

img_3343

W tym roku do sprzedaży trafi dopiero trzeci rocznik spod ręki Pana Tomasza, już nie możemy doczekać się efektów ! Jeżeli dalej będzie wykazywał się takim „nosem” jak do tej pory, jesteśmy przekonaniu że za kilka lat robiąc zestawienie najlepszych polskich winnic, nie zabraknie tam Winnicy Modła z Ostrowca Świętokrzyskiego.

P.S.

Jeżeli zastanawiacie się skąd wzięła się nazwa „Winnica Modła”, wyjaśniamy że Modła to nazwa rzeki płynącej tuż przy granicy większej, hektarowej parceli winnicy Pana Tomasza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: