Aaaaa… Oszalałem !

Oszalałem. Straciłem rozum. Poprzestawiały mi się wszystkie klepki w głowie. Normalnie zidiociałem. Kupiłem 375-cio ml butelkę polskiego wina za … 190 zł.

Dla osoby przyglądającej z boku byłby to z całą pewnością powód zarezerwowania mi wizyty u psychiatry. Nie dość, że polskie wina nie cieszą się najlepszą opinią, ich ceny są zawyżone w stosunku do jakości, często kwaśne, to jeszcze rujnuje swój domowy budżet kupując butelkę polskiego wina w cenie Barolo! – pewnie pomyślałby świadek moich działań.

Zanim jednak ocenicie autora niniejszego posta, odlajkujecie fanpage i postanowicie zapomnieć o wszelkiej aktywności związanej z tematyką polskich win, pozwólcie przedstawić szereg argumentów, mniej lub bardziej obiektywnych, które złożyły się na podjęcie tej romantycznej decyzji…

1.Historia

Winem, o którym mówimy jest… wino lodowe z Winnicy Turnau. Jest to absolutnie pierwsze polskie wino lodowe (znane na świecie jako „eiswein”), które trafiło do sprzedaży. A że jest bardzo udane, o czym dalej, to tym bardziej zyskuje na atencji. To wino już przeszło do historii polskiego winiarstwa.

2.Sposób produkcji

Wino lodowe z Winnicy Turnau powstawało w bardzo niecodziennych okolicznościach i czasie. Do stworzenia tego unikatowego słodkiego trunku trzeba było czekać aż do początku tego roku, gdy temperatura na winnicy spadła do wymaganych -7 stopni Celsjusza. 6 stycznia o godz. 4 nad ranem 20 osób przez ponad dwie godziny zebrało 2300 kg zamarzniętych gron odmiany Johanniter. Precyzyjne wyciskanie zamarzniętych jeszcze gron pozwoliło otrzymać niewielką ilość (tylko nieco ponad 550 litrów) bardzo słodkiego i esencjonalnego soku, który został poddany procesowi fermentacji.

3.Niszowość

Jak wynika z powyższego, zabutelkowano tylko nieco ponad 1300 buteleczek wina lodowego. Jest to jedyne 1300 buteleczek, składające się na 550 litrów wspaniałego napoju, na cały kraj i … w momencie wizyty w Winnicy Turnau (końcówka lipca 2017 roku), została sprzedana już ponad połowa zapasów wina. A dodać trzeba, że napój ten, choć powinny trafić do dystrybutora – Konrad Wina Wybrane – to póki co nikt się jeszcze nie zgłosił do winogrodników. Podejrzewam, że może się okazać, że do ogólnodostępnej sprzedaży nie trafi ani jedna butelka. A dodać trzeba, że ze względu na konieczność wystąpienia ekstremalnych warunków klimatycznych do wyprodukowania takiego wina, wcale nie ma pewności, że w kolejnych latach uda się wyprodukować jakąkolwiek nową partię.

4.Smak

Ach, co to za smak !. Nie da się go porównać z niczym innym. Wino zawiera aż 180 g/l cukru resztkowej, 9 g kwasu i 8 % alkoholu, jego słodycz jest wręcz niewiarygodna. W ustach jest obfite i soczyste, pełne akcentów dojrzałych jabłek, miodu. Wyczuwalna dojrzała gruszka, słoma. Jak trzymałem kieliszek podczas degustacji, ręce mi się trzęsły. Winem zachwycał się Maciej Nowicki na portalu Winicjatywa, czy Tomasz Prange-Barczyński na łamach Magazynu Wino. Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak smakuje nektar, mitologiczny napój bogów – oto odpowiedź.

5.Potencjał starzenia

No i wreszcie dochodzimy do sedna – wino lodowe jest jednym z niewielu polskich win, które nie tylko może, ale nawet powinno, leżeć. Czekać. Kształtować się. Rozkwitać w butelce, ewoluować. Dojrzewać. Nabierać aromatów. Biorąc pod uwagę ilość wyprodukowanego wina oraz niepewność, czy jeszcze powstanie w przyszłości (a jak tak to jakiej będzie klasy), można zaryzykować twierdzenie, że nie tylko będzie w przyszłości zyskiwało na smaku ale i również … na cenie.

Na koniec jeszcze apel do naszych kochanych winogrodników: Róbcie wina słodkie ! Im więcej podróżuję po Polsce, im więcej próbuję lokalnych wyrobów, zawsze zachwycam się wspaniałymi białymi i różowymi winami, które wychodzą spod ręki coraz bardziej doświadczonych winiarzy. Ale przykład szeregu winnic, jak Winnica Turnau, Winnica Płochockich, Winnica Jakubów i wielu innych, które produkują, zupełnie od niedawna, wina słodkie, do których użyto winogron z późnego zbioru lub nawet stworzonych metodą tokajską z winogron pokrytych szlachetną pleśnią, które smakują wybornie na skalę europejską, każe mi jeszcze raz zakrzyknąć:

Oto nasza nisza ! Oto droga, którą powinniśmy obrać ! Produkujmy wina słodkie !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: