Winnica Zakątek

Lubuskie centrum winiarstwa otwarte w 2015 roku wraz z samorządową winnicą w Zaborze zrzeszające mniejsze winnice tworzy w sumie powierzchnię uprawy winorośli wynoszącą ponad 32 hektary. Winnica Srebrna Góra leżąca niemal na obrzeżach Krakowa zajmuje powierzchnię 28 hektarów. Winnica Turnau – 20 hektarów. Przeciętna wielkość winnicy w Polsce uprawiającej wina w sposób profesjonalny to 1-2 hektary.

Polskie winnice stają się coraz większe oraz coraz lepiej wyposażone. Nasi winiarze przez lata nauczyli się od Czechów, Austriaków czy Niemców, jak prawidłowo zarządzać takimi przedsiębiorstwami i przekazują tę wiedzę dalej. 

Nie ma wątpliwości, że winnice to nie tylko ziemia wydająca winogrona, przetwórnia produkująca wino, ale także przedsiębiorstwo, zajmujące się chociażby marketingiem, dystrybucją oraz szukaniem rynków zbytu swojego produktu. Fakt wzrostu areału uprawy winnic w Polsce świadczy jedynie o wzroście zainteresowania Polaków miejscowymi wyrobami. Gdyby nie chęć picia polskich win przez odbiorców końcowych – konsumentów, polskie winiarstwo nie przeżywałoby największego rozwoju w swojej historii. 
Najlepszym przykładem rozwoju winnicy jest Winnica Terra (relacje z wizyty znajdziecie tutaj). Uprawa rozpoczęła się w 2014 roku od 2 hektarów, po roku dosadzono kolejne 2 hektary, a w tej chwili planowane są prace dosadzenia jeszcze kolejnych 4 hektarów. Nic tylko gratulować !

Jednak Polskie winiarstwo to nie tylko wielkie, przemysłowe winnice. To nie tylko te średniej wielkości przedsiębiorstwa, które aspirują, żeby stać się rozpoznawane na terenie całego kraju. To także takie miejsca jak Winnica Zakątek, założona przez Państwa Wieczorków.

Winnica został założona w 2012 roku jako efekt pasji właścicieli, którzy o własnej winnicy marzyli od dłuższego czasu. W końcu, mieszkający w Katowicach właściciele postanowili kupić niewielką działkę, na której wybudowali dom oraz posadzili ok. 650 krzewów winogron na powierzchni ok. 0,32 ha. Postawili na 3 szczepy: białe Solaris oraz Johanniter, czerwone Regent.

Winnica od początku przyjęła się na świętokrzyskiej ziemi bardzo dobrze. Wina praktycznie od pierwszego roku produkcji osiągały sukcesy. Srebrny medal na Konkursie Win Polskich w Jaśle w 2015 roku za Solaris (rocznik 2014) oraz srebrny medal rok później dla Johannitera (rocznik 2015) pobudziły apetyty właścicieli. Obecnie szukają działki, żeby poszerzyć uprawę oraz sprofesjonalizować dystrybucję wina. Jak na przydomową winniczkę nastawioną do tej pory jedynie na produkcję win dla najbliższych właścicieli, efekt jest imponujący. Mi osobiście najbardziej zasmakował 100 % Johanniter z 2015 roku. Jednak trzeba przyznać, że nie jestem obiektywny – to jeden z moich ulubionych szczepów, za każdym razem urzekają mnie mieszanka słodkich smaków (brzoskwinia, morela) z kwaskowatym finiszem, idealnie balansującym początkową słodycz. W nosie także dominują słodkie aromaty. Wino doskonałe na letnie wieczory, które można pić zarówno do lekkich przekąsek, owoców, jak i traktować jako towarzysza rozmowy.

W roku 2015 postawiono, oprócz win jednoodmianowych, również na kupaż – jedno z białych win w 70 % powstało ze szczepu Solaris, a w 30 % z Johannitera. Wino o wiele wytrawniejsze, o wyższym stopniu kwasowości, pasujące do obiadu czy kolacji – spokojnie poradzi sobie z grillowanym kurczakiem czy indykiem.

Czerwony Regent zaś zachęca nas klarownością oraz przejrzystością w kieliszku. Nie ma tutaj żadnego osadu, wino jest czyste, o wiśniowym zabarwieniu. Ja zestawiłem je z wołowiną, efekt był co najmniej zadowalający. Dobrze jest schłodzić do ok. 16 stopni Celsjusza żeby zdławić dosyć silnie wyczuwalny alkohol.

Od dawna chciałem odwiedzić miejsce, w którym produkuje się wino z pasji, dla siebie, nie będąc nastawionym na sprzedaż komercyjną. Takie miejsce odnalazłem w Winnicy Zakątek. Widać miłość do tej rośliny. Widać oddanie i poświęcenie. Radość po sukcesach i szczery smutek przy problemach, które spotykają każdego winiarza. Widać ambicję, pasję i altruizm. Chęć stawania się coraz lepszym. Właściciele wraz z dziećmi (bo winnica jest całkowicie rodzinnym przedsięwzięciem) wkładają w uprawę winorośli całe serce, tworząc zupełnie ekologiczne, naturalne wino, które w sklepie z naturalną żywnością w warszawskiej Galerii Mokotów uchodziłoby za skarb pierwszej klasy. Tymczasem takie rarytasy i takie historie można spotkać na polskiej, świętokrzyskiej wsi. Nie przeoczcie tego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: